oben links oben rechts
left border
Strona Główna ˇ Zawodnicy ˇ Terminarz i Wyniki ˇ Galeria ˇ Stadion ˇ Przydatne łącza ˇ Kontakt ˇ StrzelcyWrzesień 09 2010 02:40:03
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 67
Najnowszy Użytkownik: EverettKATHARINE
Księga gości

Księga gości klubu KS MACIEJOWA

Tabela 2 grupa.
1 ENDICO-GOL JELENIA GÓRA 69
2 POGOŃ WLEŃ64
3 HOTTUR BOROWICE 59
4 KS MACIEJOWA 46
5 BOBRY WOJANÓW 45
6 LECHIA PIECHOWICE 41
7 LZS KOSTRZYCA 37
8 SOKÓŁ SOKOŁOWIEC 37
9 GLKS CZERNICA 33
10 POTOK KARPNIKI 25
11 STREET SQUAD JELENIA GÓRA 24
12 PUB GOL2 JELENIA GÓRA 20
13 KKS JELENIA GÓRA 17
14 UKS 06 SOSNÓWKA 7
Szybkie łącza



Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us




Image Hosted by ImageShack.us








Image Hosted by ImageShack.us











Image Hosted by ImageShack.us






Sokół Sokołowiec- KS Maciejowa 0:2 (0:2)
Jeśli wszystkie nasze mecze wyjazdowe wyglądałyby tak jak ten dzisiejszy, bylibyśmy naprawdę w pierwszej trójce w tabeli. Gospodarze nie ponieśli porażki w rundzie wiosennej na swoim boisku, ale dzisiaj nie stworzyli sobie praktycznie żadnej stuprocentowej sytuacji do zdobycia bramki. Nasza pierwsza, grozniejsza akcja powinna się zakończyć bramką, ale mały z kilku metrów nie trafił w bramkę strzałem głową... Na szczęście Rafał dzisiaj odzyskał skuteczność i finalizował nasze dobre dogrania i w sytuacjach sam na sam dwa razy pokonał bramkarza gospodarzy.
W drugiej połowie zagraliśmy pewnie w obronie ale fatalna skuteczność nie pozwoliła nam strzelić więcej goli i wygraliśmy tylko dwoma bramkami...
Ten mecz pokazał że naprawdę męczymy się w B-klasie i przy lepszej skuteczności i przy większym zaangażowaniu zawodników bylibyśmy w stanie powalczyć w A-klasie. Ale naprawdę o wiele trudniej jest wejść do serie-A niż się utrzymać w tej klasie rozgrywkowej. Może w przyszłym sezonie, jeśli wystartujemy pójdzie nam lepiej...
Z różnych przyczyn zagraliśmy dzisiaj gołą jedenastką...

Bramki KS- Czaplicki 2.

KS- Sikora, Nowak, Wiklik, Wachel, Dzikoński, Loba, Mendelski, Gawlikowski, Gołubiński, Lasek, Czaplicki.
Woskar2 Szkl. Poręba- KS Maciejowa 2:0 (1:0)
Przystąpiliśmy do meczu z liderem bez dwóch podstawowych zawodników, kontuzjowanego Kosy i Wojtka. Zagraliśmy naprawdę dobre spotkanie i gdybyśmy wykorzystali swoje okazje wynik tego meczu mógłby być naprawdę inny.
W pierwszej połowie, przy wyniku bezbramkowym, po ładnej akcji naszego zespołu Michał zdecydował się na strzał z około 20-tu metrów, jednak piłka odbiła się od poprzeczki a dobitka małego do pustej już bramki była nie celna... Jeszcze kilka razy zagroziliśmy gospodarzom ale zabrakło troszkę szczęścia i zimnej krwi. Do przerwy przegrywaliśmy jedną bramką po bardzo ładnym uderzeniu zawodnika Woskaru pod poprzeczkę z około 16-tu metrów.
W drugiej połowie gospodarze wykorzystali nasze błędy w kryciu i po stałym fragmencie podwyższyli wynik meczu. My stworzyliśmy sobie kilka dobrych okazji ale znowu zawiodła skuteczność. Nawet w sytuacji sam na sam mały mógł w końcu zdobyć
bramkę ale jego strzał obronił bramkarz Woskaru. W końcowych minutach zagraliśmy trójką obrońców i zepchnęliśmy gospodarzy do obrony ale nie udało się strzelić choćby honorowej bramki, która nam się na pewno należała.
Obiektywnie należy jednak przyznać że Woskar był trochę lepszą drużyną i zasłużenie wygrał dzisiaj. Nam zabrakło troszkę szczęścia ale podjęliśmy walkę ze zdecydowanie najlepszą drużyną w naszej grupie.

KS-Sikora, Nowak, Wiklik, Dzikoński, Wachel, Loba, Mendelski, Pełka, Gawlikowski, Lasek, Czaplicki.

Zmiana w drugiej połowie- Banik za Pełkę.
KS Maciejowa- Potok Karpniki 0:0
Dzisiaj po raz kolejny okazało się jak nie sprawiedliwą dyscypliną sportową jest piłka nożna... Fatalna skuteczność i brak szczęścia nie pozwoliła nam wygrać tego meczu. Już pierwsza nasza akcja powinna zakończyć się bramką, ale Łukasz dobijając strzał kolegi nie trafił z kilku metrów w bramkę. Takich okazji mieliśmy w pierwszej połowie jeszcze kilka ale na posterunku był bardzo dobrze broniący bramkarz gości.
W drugiej połowie nasza przewaga była jeszcze większa, goście rzadko wychodzili ze swojej połowy, a zagrażali nam tylko ze stałych fragmentów. Graliśmy naprawdę dobrze tylko nie potrafiliśmy wykorzystać swoich sytuacji. Piłka nie wpadała do bramki nawet w sytuacjach sam na sam z bramkarzem, dwa razy piłka po naszych strzałach odbijała się od poprzeczki, dwa razy od słupka... Nawet z kilku metrów nie trafialiśmy piłką w bramkę... Goście mieli dzisiaj naprawdę dużo szczęścia, tym bardziej że nie stworzyli sobie praktycznie żadnej stuprocentowej okazji do zdobycia gola.
Po raz kolejny zagraliśmy bardzo nie skutecznie i choć byliśmy naprawdę dużo lepsi od drużyny Potoku mecz zakończył się podziałem punktów.
Mecz mimo napinek przedmeczowych był czysty i prowadzony w przyjaznej atmosferze.


KS-Sikora, Zdebski, Wiklik, Gołubiński, Dzikoński, Loba, Mendelski, Pełka, Gawlikowski, Czaplicki, Nowak.

Zmiana 45 min.- Lasek za Pełkę.
Hottur Borowice- KS Maciejowa 4:4 (3:2)
Po dzisiejszym spotkaniu nie dziwie się już że Woskar przegrał tu mecz...
Bardzo ciężkie i trudne boisko, ale i gospodarze grają już dużo lepiej niż w rundzie jesiennej. Ale i tak powinniśmy spokojnie wygrać to spotkanie, tylko niestety przespaliśmy pierwszą połowe. Po fatalnych błędach w obronie i odpuszczeniu krycia przez Pełkę przegrywaliśmy już 1:3... Jednak skuteczny w dzisiejszym meczu Łukasz dwa razy pokonał bramkarza miejscowych i mimo fatalnych błędów przegrywaliśmy tylko jedną bramką.
W drugiej połowie zagraliśmy już dużo lepiej, z wielu sytuacji które sobie stworzyliśmy dwa razy bramkarz Hotturu wyciągał piłkę z siatki. W 70 minucie wyszliśmy na prowadzenie i wydawało się że wygramy ten mecz. Jednak szczęście opuściło nas na chwilkę i po wrzutce w nasze pole karne, Wojtek który próbował wybić piłkę pokonał naszego bramkarza strzałem głową...
W końcówce mieliśmy jeszcze kilka dobrych okazji ale zabrakło szczęścia, szczególnie po uderzeniu z rzutu wolnego piłka odbiła się od słupka, bramkarza gospodarzy i wyszła w pole...
Szkoda straconych punktów, ale brawa za drugą połowę i że potrafiliśmy się podnieść i odrobić już dwubramkową stratę.

Br. KS- Nowak 3, Czaplicki.

KS-Sikora, Zdebski, Wiklik, Gołubiński, Wachel, Loba, Mendelski, Pełka, Gawlikowski, Czaplicki, Nowak.

Zmiana w drugiej połowie- Dzikoński za Wachla.
KS Maciejowa- LZS Kostrzyca 6:0 (3:0)
Muszę przyznać że po ostatnim meczu w Czernicy miałem naprawdę dość piłki nożnej, nawet w tej lidze. Ale dzisiaj jakby nasz KSM się odrodził... Pisałem w zapowiedziach że będziemy osłabieni, ale czy rzeczywiście tak było... Zmiany w ustawieniu i wkońcu dobra skuteczność pozwoliła nam się zrechabilitować za ostatnią wpadkę w Czernicy. Dzisiaj stworzyliśmy sobie 8-9 naprawdę dobrych okazji bramkowych, z czego 6 znalazło drogę do bramki Kostaryki.
Zagraliśmy chyba najlepszy mecz w sezonie, a najlepszym komentarzem do tego spotkania będzie wypowiedz Prezesa gości po meczu, że nasz KSM pokazał dzisiaj Kostaryce jak się powinno grać w piłkę...
Goście w pierwszej połowie mieli dwie dogodne sytuacje bramkowe, ale na posterunku był dobrze broniący dzisiaj nasz bramkarz.
Druga połowa już całkowicie z naszą przewagą, ale tylko trzykrotnie zdołaliśmy pokonać bramkarza gości.
Przełamał się nareszcie Rafał, który zamienił na bramkę dobrą wrzutkę Michała i wyprowadził nasz KSM na prowadzenie. Drugą bramkę strzelił po rzucie rożnym, strzałem głową Zdebski. Trzecia bramka to indywidualna akcja Pełki i strzał z dystansu lewą nogą, piłka jeszcze po rykoszecie od obrońcy wpada pod poprzeczkę bramki gości.
W drugiej połowie po ładnej akcji naszego zespołu i wrzutce Pełki, obrońca gości za krótko wybija piłkę i nie mam problemu z umieszczeniem piłki w siatce strzałem z 14-tu metrów. Piąta bramka to ewidentny faul na mojej osobie w polu karnym, a że ja wykonuje ten element gry w naszej drużynie, nie daje szans bramkarzowi Kostaryki. Ostatnia bramka to ładny strzał z około 20-tu metrów Daniela tuż przy słupku i pewne zwycięstwo naszej drużyny stało się faktem.

Bramki KS-Mendelski 2, Czaplicki, Zdebski, Pełka, Loba.

KS-Sikora, Zdebski, Wiklik, Gołubiński, Wachel, Loba, Mendelski, Pełka, Dzikoński, Gawlikowski, Czaplicki.

Zmiana- Zacharski za Wachla.
GLKS Czernica- KS Maciejowa 5:0 (2:0)
Już ponad 20 lat gram w piłkę nożną w tych ligach , ale takie spotkanie przytrafiło mi się po raz pierwszy... Wiem że to dla ludzi którzy nie byli na meczu wyda się nie możliwe, a jednak... Już po 15-tu minutach powinniśmy prowadzić 3:0... jednak nie wykorzystaliśmy dwóch sytuacji sam na sam, a raz po strzale Daniela piłka odbiła się od poprzeczki... Gospodarze po dwóch strzałach w światło bramki objęli dwubramkowe prowadzenie, które utrzymali do przerwy choć my mieliśmy naprawdę kilka wyśmienitych okazji bramkowych, ale ostatnio nasza skuteczność jest naprawdę fatalna. Pierwsza nasza akcja po przerwie powinna nam przynieść wkońcu bramke, ale Lasek z dwóch metrów przeniósł piłkę nad poprzeczką... Wszyscy się zastanawiali jak to możliwe... A jednak, kilka jeszcze takich okazji odebrało nam ochotę do gry, a jeszcze piłka po naszych strzałach dwukrotnie odbijała się od poprzeczki, raz od słupka... Do tego sędzia już w wieku emerytalnym nie widział dwóch zagrań ręką zawodników gospodarzy w swoim polu karnym, a przy naszym zagraniu ręką na lini szesnastki oczywiście szybciutko podyktował karnego dla GLKS-u...
Jeszcze chciałem napisać o bramkach gospodarzy. Jedna z naciągniętego karnego, następna, gość zamyka oczy i z połowy boiska kopie pilkę przed siebie, ta po kilkudziesięciu sekundach wpada do naszej bramki... W końcówce spotkania pomocnik gospodarzy wrzuca pilkę w pole karne, a ta z pomocą wiatru wpada za kołnierz naszemu bramkarzowi...
Oczywiście to my sami przegraliśmy ten mecz, jak ktoś z boku policzył nie wykorzystaliśmy około 15-17 idealnych okazji bramkowych i nawet na takim poziomie jest to karygodne i nie dopuszczalne. Przez cały sezon nie stworzyliśmy sobie tyle okazji co w dzisiejszym meczu... tego nie da się opisać...


KS- Sikora, Loba, Wachel, Gołubiński, Banik, Lasek, Mendelski, Gawlikowski, Czaplicki, Molęda, Nowak.

Na zmiany weszli- Pełka, Dzikoński.
KS Maciejowa- Juvenia Rybnica 1:2 (1:1)
Naprawde przykro pisać opis meczu po tak słabym występie. Był to nasz najsłabszy mecz w rundzie wiosennej. Najgorsze jest to że z drużynami z czołówki, czyli teoretycznie mocniejszymi potrafimy zagrać dobrze, a z takimi kopaczami jak np. Juvenia nie gramy swojej piłki tylko robimy to samo co oni, czyli piłka w przód i walka... Niestety nic z tego dobrego nie wynikło.
Już pierwsza grozniejsza akcja gości, przy biernej postawie naszych obrońców przyniosła prowadzenie Juvenii. Dosyć szybko jednak zdołaliśmy wyrównać i mieliśmy jeszcze kilka okazji na objęcie prowadzenia. Pierwsza połowa zakończyła się remisem i naprawdę graliśmy lepiej od gości.
Druga połowa była już dużo słabsza w naszym wykonaniu, a przeprowadzone zmiany niestety osłabiły naszą drużyne i goście osiągneli sporą przewagę.
Mimo słabszej postawy mieliśmy kilka znakomitych okazji bramkowych, jednak skuteczność znowu nie była naszą mocną stroną. W końcówce spotkania Rafał mógł nam zapewnić chociaż remis ale w idealnej sytuacji jego strzał był minimalnie nie celny. Goście, znowu przy biernej postawie obrońców strzelili bramkę i dowieżli zwycięstwo do końca.
Muszę jeszcze napisać o słabym prowadzeniu meczu przez sędziego z Giebułtowa który powinien pokazać zawodnikom gości dwie czerwone kartki. W pierwszej połowie ostatni obrońca Juvenii złapał piłkę w ręce gdy nasz napastnik wychodził już sam na sam z bramkarzem... W drugiej połowie w podobnej sytuacji, bramkarz gości łapie piłkę poza polem karnym... Sędzia przyznaje nam rzut wolny ale za takie zagranie jest czerwień, tym bardziej że bramkarz Juvenii miał już na swoim koncie żółtą kartkę...

Br.KS-Czaplicki

KS-Sikora, Nowak, Wachel, Zdebski, Gołubiński, Loba, Mendelski, Gawlikowski, Bakaszyński, Lasek, Czaplicki.

Na zmiany weszli- Dzikoński, Banik.
Lechia Piechowice- KS Maciejowa 1:1 (1:1)
Jesteśmy jedyną na wiosnę drużyną niepokonaną w naszej grupie serie-B. Odbieramy punkty faworytom, ale sami też je tracimy. To już czwarty nasz mecz remisowy z rzędu z drużyną z czołówki. W pierwszej połowie mieliśmy sporą przewagę w polu i nie wykorzystaliśmy kilku znakomitych sytuacji bramkowych. W dwóch przypadkach gospodarzom pomógł sędzia boczny sygnalizując spalonego, których na pewno nie było. Swoją drugą bramkę na wiosnę strzelił Lasek, który nie dał szans bramkarzowi Lechii i wyprowadził naszą drużynę na prowadzenie. Praktycznie jedyna grozniejsza okazja w tej połowie Lechii zakończyła się bramką. Druga połowa raczej wyrównana, ale gospodarze, grając z wiatrem nie byli w stanie nam poważniej zagrozić. My stworzyliśmy sobie kilka dobrych okazji jednak nie udało się ich wykorzystać i mecz zakończył się podziałem punktów.
Zagraliśmy w sumie niezłe spotkanie ale znowu byliśmy nie skuteczni i po raz czwarty z rzędu nie potrafimy wygrać meczu. Mam nadzieje że już za tydzień trzy punkty zostaną w Maciejowej...

Bramka KS-Lasek.

KS-Sikora, Nowak, Wachel, Zdebski, Banik, Loba, Mendelski, Gawlikowski, Zacharski, Lasek, Czaplicki.

Na zmiany weszli Dzikoński, Molęda.
KS Maciejowa- Pogoń Wleń 1:1 (1:0)
Zagraliśmy dzisiaj dużo lepiej niż w ostatnim meczu z Bobrami, tylko fatalna skuteczność nie pozwoliła nam wygrać tego spotkania. Jesteśmy nadal niepokonani na wiosnę ale tracimy po raz kolejny dwa punkty. Już w pierwszej połowie mogliśmy prowadzić kilkoma bramkami ale nawet w sytuacjach sam na sam z bramkarzem nie potrafiliśmy go pokonać. Jedyna grozniejsza sytuacja gości to strzał z woleja, ale w sam środek bramki. Objeliśmy prowadzenie po mądrze wykonanym rzucie wolnym i skutecznym strzale Rafała.
W pierwszym kwadransie drugiej połowy mogliśmy już rozstrzygnąć losy spotkania. W doskonałej sytuacji Rafał nie pokonał po raz kolejny bramkarza a chwilę pózniej zamykający akcję Łukasz z kilku metrów przeniósł piłkę nad poprzeczką...
Niestety niewykorzystane stuacjie się zemściły i goście zdołali wyrównać.
Po stracie bramki znowu mieliśmy kilka wyśmienitych okazji na objęcie prowadzenia.
W końcówce spotkania Rafał po minięciu już bramkarza nie zdołał skierować piłki do pustej już bramki i goście mogli cieszyć sie z remisu.
Szkoda straconych punktów ale nasza gra dzisiaj była naprawdę niezła, stwarzaliśmy sobie bardzo łatwo sytuacje bramkowe i zabrakło tylko zimnej krwi i skuteczności.
Mam nadzieje że już w następnym, bardzo trudnym meczu w Piechowicach będziemy już bardziej skuteczni.

Br. KS- Czaplicki.

KS-Sikora, Nowak, Zdebski, Wachel, Banik, Loba, Mendelski, Gołubiński, Gawlikowski, Lasek, Czaplicki.

Na zmiany weszli-Dzikoński, Molęda.
KS Maciejowa- Bobry Wojanów 2:2 (1:1)
Jesteśmy na wiosnę cały czas niepokonani, ale po raz drugi z rzędu straciliśmy dwa punkty. Bobry zagrały dzisiaj bardzo skutecznie, praktycznie z trzech groznych okazji jakie sobie wypracowali dwie z nich były skuteczne. Już pierwsza grozniejsza akcja gości, po naszych błędach przyniosła im prowadzenie. Tak samo było przy drugiej bramce, gdzie na początku drugiej połowy, przy błędach w kryciu i niezdecydowaniu naszego bramkarza Boberki po raz drugi wyszły na prowadzenie.
Już w pierwszej połowie powinniśmy prowadzić kilkoma bramkami. Po strzale Michała z kilku metrów piłka odbiła się od poprzeczki a próbującego dobijać Mariusza, obrońcy gości powalili na ziemie. W dwóch sytuacjach sam na sam naszych napastników, bramkarz Boberków nie dał się pokonać.
W drugiej połowie grając pod wiatr nie stwarzaliśmy już sobie tyle sytuacji i mecz zakończył się podziałem punktów, z którego goście na pewno mogą być zadowoleni.

Bramki KS- Mendelski, Gawlikowski.

KS-Sikora, Nowak, Zdebski, Dzikoński, Gołubiński, Loba, Mendelski, Gawlikowski, Czaplicki, Lasek, Molęda.

Na zmiany weszli- Zacharski, Banik.
UKS 06 Sosnówka- KS Maciejowa 2:2 (1:2)
Tak jak przypuszczałem, było to bardzo trudne spotkanie, rozgrywane na małym, nierównym i grząskim boisku. Dwa razy wychodziliśmy na prowadzenie ale gospodarze walczyli do końca o każdy punkt. Najbardziej przykre jednak było to, w jaki sposób traciliśmy bramki. W pierwszej połowie Dziku, trochę przypadkowo zagrał do napastnika UKS-u, który pokonał naszego bramkarza. Sytuacja powtórzyła się w drugiej połowie, gdzie Michał zagrał do niepilnowanego zawodnika gospodarzy, który z pięciu metrów nie miał problemu z umieszczeniem piłki w siatce...
Wynik remisowy trzeba jednak uznać za sprawiedliwy. Gospodarze w drugiej połowie osiągnęli przewagę i wrzucając piłki w nasze pole karne robili dużo zamieszania.
Po jednej z takich wrzutek, piłka przypadkowo odbiła się od ręki Łukasza, ale na szczęście dla nas, gospodarze nie wykorzystali karnego.
Pod koniec spotkania Michał mógł się zrehabilitować i zostać bohaterem, jednak w sytuacji sam na sam z bramkarzem nie trafił piłką w bramkę...
Na pewno zagraliśmy słabiej niż tydzień temu, na tak małym, nierównym boisku gra nam się nie układała tak jak byśmy chcieli. W takich warunkach nie można było pograć piłką, tylko tak jak gospodarze kopać do przodu i walczyć.
Szkoda straconych punktów, bo przy odrobinie szczęścia i uniknięcia fatalnych błędów, mogliśmy wywieść z trudnego terenu trzy oczka.

Bramki KS-Czaplicki, Nowak.

KS-Sikora, Nowak, Zdebski, Gołubiński, Dzikoński, Loba, Mendelski, Gawlikowski, Czaplicki, Lasek, Molęda.

Na zmiany weszli- Bakaszyński, Zacharski.
Strona 4 z 6 < 1 2 3 4 5 6 >
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Brak postów.
right border
unten links unten rechts


46911 Unikalnych wizyt

Powered by powered by php-fusion   |   Theme by Moded By: UCTXs Themes

Based on greeny by: Design by Matonor

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową